Edyta Górniak - Strona Fanów
   Edyta Górniak
Aktualności
Edyta Górniak
Koncerty
Media
Galeria zdjęć
Dla Fanów
Multimedia
Kontakt
   Polecamy:
Galeria Zdjęć
>>>więcej
   Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Kontakty
"KONTAKTY" po raz kolejny udowadniają na czym polega prawdziwe i rzetelne dziennikarstwo ....

"Edyta Górniak i Dariusz Krupa nie są oszustami! Prokuratura oczyściła ich z bezpodstawnych zarzutów łomżyńskiego niesolidnego przedsiębiorcy. Czy zrobią to gazety, które dla taniej sensacji, bez sprawdzania faktów, bez rozmowy z gwiazdą i jej narzeczonym, puściły w świat plugastwo?

1.
Nie mogę zrozumieć, dlaczego w moim mieście robi się z nas oszustów i potworów. Jestem związany z Łomżą, tu się urodziłem. Tu urodził się mój syn. Edyta mogła rodzić w każdej klinice świata. Ale nam bardzo zależało na tym, aby nasze dziecko urodziło się w Łomży. Aby w dokumentach naszego syna na zawsze była miejscem urodzenia. W łomżyńskim Szpitalu spotkaliśmy się z tak duża serdecznością i wspaniałą opieką całego personelu, że nigdy tego nie zapomnimy — mówi Dariusz Krupa.
O artystycznej parze, wspanialej piosenkarce Edycie Górniak (warto choćby przypomnieć, że dziesięć lat temu na Festiwalu Eurowizji Edyta wyśpiewała dla Polski drugie miejsce; nikt ani przed nią, ani po niej, nie zajął tak wysokiej pozycji), i znanym muzyku Dariuszu Krupie, pochodzącym z Łomży, głośno było wiosną, kiedy dziennikarze tropili, gdzie gwiazda będzie rodzić.
— To zainteresowanie i ten napięty dla nas czas wykorzystał Adam Kamiński z Łomży. Najpierw wydzwaniał o pieniądze, potem przysłał zawyżoną fakturę i w końcu złożył na mnie doniesienie do prokuratury, że chciałem wyłudzić od niego okna. Wyłudzić, czyli jakbym od razu założył oszustwo. To niepojęte — powtarza Dariusz Krupa.
Doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Łomży na Dariusza Krupę, iż unika zapłaty za sprzedaż i wstawienie okien, złożył 8 marca Adam Kamiński, właściciel firmy handlowej Altech II w Łomży.
— Dwa takie zakłady są na mojej ulicy. Okna mogłem za mówić wszędzie, ale pomyślałem sobie, że tę pracę powierzę komuś z Łomży. I trafiłem do pana Adama Kamińskiego — opowiada Dariusz Krupa.

2.
Przed porodem Edyty rozpoczęli remont generalny domu w Milanówku. Okna zostały wymienione pod ich nieobecność. Przy ich montażu nie było Adama Kamińskiego. Ze starymi oknami grzejnik został wyrwany. Pracownicy podstawili go cegłą. Jednak z grzejnika wyciekała woda.
— W całym domu remont. Moje rzeczy były złożone w jednym miejscu. Wodą podciekła nie tylko drewniana podłoga, ale także mój sprzęt muzyczny. Sprzęt naprawiłem. Nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam od pana Kamińskiego — mówi Dariusz Krupa.
Pomyślał: trudno, mogło się zdarzyć. Ale wstawione okna były wypaczone. Pokazał to Kamińskiemu. Był zdziwiony i stwierdził, że w fabryce sprzedano mu wadliwe. Wspólnie zdecydowali, żeby nie przedłużać remontu, bo inni fachowcy czekali z robotą, że okna już zostaną.
— Zapłaciłem za wymianę okien na parterze gotówką, do ręki, bez żadnej faktury. W ramach rekompensaty za wady Adam Kamiński zaproponował, że przy wymianie okien na piętrze da mi upust. I w ten sposób na dłużej się z nim związałem - opowiada Dariusz Krupa.
— Za wymianę okien na parterze Dariusz Krupa zapłacił od razu, tu nie było żadnych kłopotów. Umówiliśmy się na wymianę okien na piętrze domu - przyznał w Prokuraturze Adam Kamiński.
Miały zostać wymienione w dwa tygodnie. Kamiński nie dotrzymywał terminu. Czas naglił, bo Edyta wymagała spokoju i pragnęła zamieszkać w swoim domu. A w domu ciągle trwał remont. Dariusz Krupa wielokrotnie kontaktował się telefonicznie z Adamem Kamińskim i ponaglał. Okna w końcu zostały wymienione po dwóch miesiącach. Przy montażu nie było właścicieli. Była inna ekipa remontowa. Pracownicy z Łomży zamontowali okna i wyjechali.
— Kiedy przyjechałem do domu, doznałem szoku. Okna nie były zamontowane na jednym poziomie, różnica sięga nawet trzech centymetrów. To można sprawdzić. Wszystkie szprosy w oknach, które miały zdobić, są krzywe. Wszystkie nadają się tylko do wymiany. Grzejnik na piętrze wyrwany, a podłoga zalana. Zadzwoniłem od razu. Pan Kamiński powiedział, że to niemożliwe. Zaproponowałem, żeby przyjechał i sam zobaczył.
Adam Kamiński przyjechał za dwa dni. Stwierdził, że zmienił fabrykę, są to okna od innego producenta i zapewniał, że w dwa dni wymieni wszystkie szyby. Dariusz Krupa przemilczał, że w jednym domu będą różne okna.
— W ramach rekompensaty pan Krupa domówił jeszcze u mnie wymianę trzech małych okienek. To był nasz ostatni kontakt — przyznał znowu niesolidarność Adam Kamiński.
— Pan Kamiński nie pojawił się w umówionym terminie. Dzwoniliśmy do niego, ale nie odbierał telefonu. Później zadzwonił do nas ktoś z fabryki w sprawie reklamacji. Edyta nie wytrzymała. Zadzwoniła do Kamińskiego i powiedziała, że nie zapłacimy za montaż okien, jeśli ich nie wymieni — dodaje Dariusz Krupa.

3.
Miesiąc była cisza. Edyta Górniak i Dariusz Krupa nie skończyli remontu przed zimą. Zamieszkali w wynajętym mieszkaniu. Dowiedzieli się, że Adam Kamiński wyjechał do Ameryki. Ale nie mieli spokoju. Przed świętami Bożego Narodzenia, w późnych godzinach wieczornych i nocnych, odbierali bardzo niesympatyczne telefony. Kiedy odbierała Edyta Górniak, słyszała propozycje, aby coś powiedziała, bo pijany rozmówca założył się z kolegą o wódkę, że ma telefon komórkowy do Górniak i będzie z nią rozmawiał. To jeden z delikatniejszych kontaktów. A w tym czasie Edyta była w zaawansowanej ciąży.
— To był pracownik z firmy Kamińskiego, bo wyświetlał się nam numer. Raz dzwonił pod rząd dziesięć razy do pierwszej w nocy. Te telefony powtarzały się w weekendy – opowiadają Edyta Górniak i Dariusz Krupa.
Remont domu stanął, bo były ważniejsze problemy: zbliżał się czas rozwiązania Edyty. Prasa zaczęła się szczególnie interesować, zrobiło się głośno wokół porodu gwiazdy.
- Tę sytuację wykorzystał Kamiński, który już był w kraju. Zaczął wydzwaniać, straszyć i szantażować, że narobi rozgłosu w prasie, jest umówiony z dziennikarzami. Nie trafiało do niego, że przecież to on ma wobec nas zobowiązania, że to on nie dotrzymał słowa. W końcu przestałem odbierać od niego telefony, ale dla świętego spokoju powiedziałem, żeby przysłał fakturę – wyjaśnia Krupa.

4.
Rozgłos w prasie pojawił się szybko. Najpierw o sprawie Krupy w prokuraturze napisał „Fakt”, następnego dnia „Kurier Poranny”. Żadna z tych gazet nie dotarła do Dariusza Krupy, nie spytała o jego zdanie w sprawie. O doniesieniu do prokuratury Dariusz Krupa dowiedział się z... prasy. Był podwójnie zdziwiony, bo uważał, że Kamiński ciągle nie wywiązał się ze swoich zobowiązań, a poza tym nie otrzymał od niego faktury.
- Pan Kamiński przyznał w prokuraturze, że po wykonaniu usługi stwierdził usterki, choć nie mówił o szczegółach. Potwierdził, że część szyb jest do wymiany, choć według niego nie wszystkie – poinformowała „Kontakty” prokurator Arleta Rzońca z Prokuratury Rejonowej w Łomży.
Dariusz Krupa, posądzony o „wyłudzenie”, przyjechał z Edytą Górniak do Łomży złożyć zeznania w Prokuraturze Rejonowej. Mówili o szkodach i wspólnie potwierdzili, że zapłacą Adamowi Kamińskiemu z Łomży, jeśli przeprosi, wymieni okna i zastosuje obiecany rabat.
W poniedziałek, piątego lipca, Prokuratura Rejonowa w Łomży umorzyła dochodzenie.
- Przeprowadziliśmy postępowanie, uznaliśmy, że w sprawie brak znamion czynu zabronionego, czyli brak działania na szkodę pana Kamińskiego – powiedziała prokurator Arleta Rzońca.

5.
Wizyta w Łomży znanej muzycznej pary nie odbyła się bez skandalu. Na wychodzących z Prokuratury Edytę Górniak i Dariusza Krupę czekał fotoreporter Gabor Lorinczy. Edyta Górniak, karmiąca syna piersią, poprosiła, by ich przepuścić, gdyż spieszy się do dziecka. Fotoreporter zaczął fotografować bez jednego grzecznościowego pytania: „Czy mogę?” Piosenkarce puściły nerwy: spoliczkowała go. Następnego dnia w prasie ukazały się sensacje: „Górniak pobiła fotoreportera”. Potężnego, co najmniej dwa razy cięższego od siebie mężczyznę!
- Chcemy nadal dobrze myśleć o Łomży – mówią Edyta Górniak i Dariusz Krupa."

MARIA TOCKA

"KONTAKTY" 2004, nr 28
Artykuł przysłała loveedyta
   Grateful
tekst alternatywny
   Love 2 Love
>>Więcej
   "My"
>>Więcej
   Facebook
Facebook

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl