Edyta Górniak - Strona Fanów
   Edyta Górniak
Aktualności
Edyta Górniak
Koncerty
Media
Galeria zdjęć
Dla Fanów
Multimedia
Kontakt
   Polecamy:
Galeria Zdjęć
>>>więcej
   Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Biała Gipsy
Po czterech latach oczekiwania wreszcie mamy "Perłę". To tytuł najnowszej płyty Edyty Górniak. Co zmieniło się w jej życiu przez ten czas i co jest teraz dla niej najważniejsze? Przeczytajcie...

POPCORN: Jesteś jedną z niewielu gwiazd w Polsce, którą fani wielbią bez względu na to, co robi, ale są też tacy, którzy nawet jak nagrasz super płytę powiedzą, że jest zła.Jednak to miło mieć wielbicieli, prawda" Szczególnie gdy coś nie układa się w życiu prywatnym, można pocieszać się, że są fani.

EDYTA: Rzeczywiście. Przyznaję, że grono wiernych fanów, którzy towarzyszą mi od początku kariery wiele dla mnie znaczy. Często, kiedy mam trudne okresy w życiu, oni nagle pojawiają się z dobrym słowem i serdecznością. Wtedy znikają wcześniejsze smutki. Ich wiara we mnie daje dużo siły i pozwala przetrwać w showbiznesie.

POPCORN: Czytelnicy ostatnio donieśli nam, że trochę ich zaniedbujesz. Ponoć ciężko się do ciebie dostać po koncercie...

EDYTA: Jeżeli gram koncert, na którym jest ponad 40 tys. ludzi, tak jak ostatnio w Krakowie, to nie mogę spotkać się z każdą osobą, która ma na to ochotę. Nawet ze względów bezpieczeństwa. Wydaje mi się, że koncerty to nie jest dobre miejsce na spotkanie z fanami. Ale ponieważ nie chcę, by czuli się zaniedbani spotykam się z nimi na specjalnych imprezach: podpisywaniu płyty, w szkołach " gdzie jestem zapraszana oraz na zjazdach fanklubów.

POPCORN: Rozmawiałam ostatnio ze znajomą fryzjerką i doszłyśmy do wniosku, że wszyscy teraz zapuszczają włosy. Potem przeanalizowałyśmy twoje fryzury i chyba kreujesz modę...

EDYTA: O rany! Rzeczywiście pamiętam jak obcięłam włosy na krótko, pierwsze reakcje były negatywne, ale zaraz potem " a wiem to od mojego fryzjera Tomka Pyzy, że wiele osób chciało mieć włosy "na Edytę Górniak". To naprawdę bardzo miłe.

POPCORN: Jesteś nie tylko kreatorką fryzur, ale dla niektórych ideałem piękna. Nie drażni cię, że patrzą na ciebie przedmiotowo?

EDYTA: Ideał piękna...? Myślę, że to rzecz gustu. Przez pierwsze lata kariery ukrywałam swoją kobiecość, bo chciałam żeby moja publiczność reagowała głównie na mnie jako artystkę, ponieważ chwilami miałam wrażenie, że mój typ urody konkurował z umiejętnościami. Teraz kiedy przekonałam ludzi do tego, co robię, nie ukrywam siebie.

POPCORN: Na co dzień ubierasz się wyjątkowo normalnie... (od red.: w jeansy i bluzkę)

EDYTA: Scena ma swoje prawa, więc traktuję ją zupełnie inaczej niż życie. Moje estradowe kreacje często bywają połyskujące i skąpe. Ale to nie znaczy, że ubrałabym się tak idąc na przykład do apteki.

POPCORN: Chodzisz do apteki? Tak zwyczajnie można cię spotkać np. w sklepach?

EDYTA: No pewnie. Czasem chodzę. Ale po ulicach w Polsce chodzić nie mogę.

POPCORN: To straszne...

EDYTA: Przyzwyczaiłam się do tego, choć na początku nie było to łatwe. Szczególnie, że lubię zwierzęta, a nie mogę iść do parku, by popatrzeć na wiewiórkę, bo wszyscy pomyślą, że zwariowałam.

POPCORN: To fakt. Jako gwiazda nie powinnaś poświęcać się tak "banalnym" czynnościom. Czytałam, że niektórzy widzą w tobie Kopciuszka...

EDYTA: (śmiech) Nie przeszkadza mi to porównanie, szczególnie, że bajki przeważnie dobrze się kończą.

POPCORN: Podobnie jak u Kopciuszka, również twoje życie zmieniło się diametralnie. Osiągnęłaś to, o czym ludzie mogą tylko pomarzyć. Czy w takiej sytuacji nie pojawiają się wyrzuty sumienia?

EDYTA: Człowiek jest bardzo skomplikowaną istotą i trudno jest to wytłumaczyć logicznie. Kiedy jest mi źle " zastanawiałam się dlaczego mnie to spotkało. Natomiast w momentach radości i uniesienia boję się tego dotknąć, bo wydaje mi się niesprawiedliwe, że akurat ja to dostałam. Wtedy najlepiej jest dzielić się swoją radością.

POPCORN: Od poprzedniej płyty minęły cztery lata. Co jest teraz dla ciebie najważniejsze?

EDYTA: Mieć koło siebie dobrych i mądrych ludzi. Chcę czuć się bezpieczna.

POPCORN: Chyba będzie to trudne, bo przed tobą znów europejska promocja...

EDYTA: Oczywiście zrobię wszystko najlepiej jak potrafię, ale to i tak nie gwarantuje sukcesu. Pewnie jak się nie uda to będę w Polsce przeklęta. To tak jak z Adasiem Małyszem, kiedy zdobywa nagrody to wszyscy go kochają, a jak nie...

POPCORN: Słyszałam opinie, że odkąd rozpoczęłaś zagraniczną karierę " straciłaś swoją oryginalność.

EDYTA: Ludzie w Polsce przyzwyczaili się do mojej wysokiej skali. Ale w innych krajach często z tego powodu słyszałam, że porównuje się mnie do Celine Dion i, choć był to komplement, nie chciałam z góry skazać się na przegraną. Dlatego zmieniłam nieco swój styl śpiewania. Ale teraz na nowej płycie śpiewam jeszcze inaczej i myślę, że to zaskoczy nawet moich najwierniejszych fanów.

POPCORN: W co teraz wierzysz?

EDYTA: W przyjaźń, bo jest to moim zdaniem
najpiękniejsze i najszlachetniejsze uczucie jakie może się między ludźmi zrodzić.

POPCORN: Jesteś pesymistką czy optymistką?

EDYTA: Kiedyś byłam pesymistką, potem optymistką, a teraz jestem realistką.

POPCORN: Czyli pewnie nie tracisz już głowy w miłości...

EDYTA: A wiesz, że chyba tak... Jeszcze dwa lata temu ciągle czekałam na miłość. Ciągle zastanawiałam się czy dzisiaj spotkam mężczyznę swojego życia. Teraz cenię sobie spokój w sercu i chcę, żeby trwał jak najdłużej.

POPCORN: Co będzie jak się nagle ktoś pojawi?

EDYTA: Dramat (śmiech)! No cóż, wtedy postaram się być dobrym przyjacielem i partnerem. Zresztą czuję przez skórę, że ktoś się zbliża do mnie... Mam wrażenie, że tam z góry moja babcia pchnęła już kogoś, żeby szedł w moją stronę!

POPCORN: Na zakończenie mam pytanie od naszych czytelników. Wytłumacz się. Co robisz, że masz takie białe zęby?!

EDYTA: Bo ja jestem Gipsy! Ale mówiąc poważnie. Myję je dwa razy dziennie, a jak zjem coś słodkiego to i więcej. Chyba już mam taką kość. A poza tym mogą się one wydawać bielsze przy mojej ciemnej karnacji!

POPCORN: Pięknie dziękuję za rozmowę i życzę bezstresowej promocji płyty!


"Popcorn" kwiecień 2002
Wywiad przysłała loveedyta

   Grateful
tekst alternatywny
   Love 2 Love
>>Więcej
   "My"
>>Więcej
   Facebook
Facebook

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl