Edyta Górniak - Strona Fanów
   Edyta Górniak
Aktualności
Edyta Górniak
Koncerty
Media
Galeria zdjęć
Dla Fanów
Multimedia
Kontakt
   Polecamy:
Galeria Zdjęć
>>>więcej
   Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Zaraz wracam
Popularna wokalistka wraca na scenę. Po ubiegłym roku, o którym mówi, że przyniósł jej wiele dobrego, ale i złego, wydaje się bardziej dojrzała i stonowana.

Czy kilka niedawnych koncertów to znak, że na dobre wraca Pani na scenę?

Na razie trudno mi o tym mówić z entuzjazmem. Proszę pamiętać, że oprócz wielu skrajności, które wydarzyły się w moim życiu, miałam przecież dość długą przerwę, jeśli chodzi o wystąpienie publiczne. Moja rodzina, przyjaciele, współpracownicy i fani, od których nieustannie dostaję tysiące listów, wspomagają regenerację moich sił, energii i chęci do pracy twórczej. Tak więc powoli odzyskuję siły i myślę, że wszystko będzie dobrze.

Trudno jest Pani wyrwać się z domu i zostawić małego Allana?

I tak, i nie. Allanek ma cudowną nianię, dwie wspaniałe babcie, a nawet prababcie, więc zawsze mogę liczyć na czyjąś pomoc. Niestety, kiedy tylko wychodzę z domu, no to od razu za nim tęsknię, martwię się o niego i trudno mi się skupić na czymkolwiek.

Kiedy możemy spodziewać się nowej płyty?

Myślę już o nowym materiale muzycznym, ale nie mogę jeszcze zdradzić szczegółów. Niebawem przyjdzie na to czas, obiecuję.

W ubiegłym roku doszło między Panią a prasą do prawdziwej wojny. Widzę, że teraz zmieniła już Pani swój stosunek do dziennikarzy?

Choć pisałam już oficjalnie w tej sprawie, powiem jeszcze raz – nigdy nie kierowałam swoich gorzkich słów do całego środowiska dziennikarskiego. Dla mnie odbiorca był czytelny od samego początku. Jednak ten odbiorca, nie chcąc przyjąć na siebie całkowitej odpowiedzialności, sprytnie i głośno zmanipulował moje słowa, sugerując, jakobym nienawidziła wszystki8ch dziennikarzy w Polsce. Mój stosunek do zawodu dziennikarza nie zmienił się od początku mojej pracy artystycznej. W zeszłym roku wytoczyłam wojnę jedynie dwóm dziennikom, które brutalnie i bez skrępowania przekroczyły wszelkie granice smaku, taktu i etyki zawodowej. Mam nadzieję, że czas udowodnił, iż prawda i racja są po mojej stronie. Mam też nadzieję, że wszystko w końcu się rozluźni, bo życie jest zbyt krótkie, abym traciła czas i energię na złe emocje.

Jakie ma Pani marzenia na ten rok i co chce pani osiągnąć?

Przede wszystkim chciałabym, żeby ten rok był dla moich najbliższych bezpieczny. O tym nigdy nie zapominam i to jest dla mnie najważniejsze. Poza tym mam nadzieję, że w tym roku poprzez swoją muzykę dam ludziom dużo dobrej energii, tak jak udawało mi się to wcześniej. Ludzie są przemęczeni i zestresowani, więc liczę na to, że nowa płyta posłuży im za aspirynę na smutki.

Często angażuje się Pani w akcje charytatywne.

Prawdę mówiąc, nie lubię brać udziału w głośnych akcjach charytatywnych, bo staram się unikać nieżyczliwych komentarzy. Dziś, im bardziej ktoś chce pomagać, tym bardziej podejrzewany jest o interesowność. Dlatego robię dużo rzeczy, o których nikt nie wie.


Rozmawiał: Mirosław Mikulski
"Teletydzień", 18 kwietnia 2005
Wywiad przysłała loveedyta

   Grateful
tekst alternatywny
   Love 2 Love
>>Więcej
   "My"
>>Więcej
   Facebook
Facebook

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl