Edyta Górniak - Strona Fanów
   Edyta Górniak
Aktualności
Edyta Górniak
Koncerty
Media
Galeria zdjęć
Dla Fanów
Multimedia
Kontakt
   Polecamy:
Galeria Zdjęć
>>>więcej
   Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Rozpoznałam jego miłość
Jest miłość, która zmienia życie. Są słowa, które trzeba koniecznie powiedzieć. Tylko w "Gali" wzruszający pamiętnik i list EDYTY GÓRNIAK do przyszłego męża DARIUSZA KRUPY. To zapis ostatnich przygotowań przed ślubem. Ale także najintymniejsze wyznanie kobiety, która spotkała tego jednego jedynego i zaznała wielkiego szczęścia macierzyństwa.

Kiedy pierwszy raz spojrzałam na Darka, był spokojny, skupiony, ale też przestraszony. Jak gdyby ktoś postawił go naprzeciw jego przyszłości. Moje serce było wtedy wyciszone i zmęczone. Nie chciałam już nic budować i w nic wierzyć. "Ile razy można kochać? - myślałam. - Ile by nie można było, swój limit już wyczerpałam". Kochałam kilka razy. Kochać znaczy wybaczać. Wybaczałam więc, ile zdołałam unieść. Myślałam wtedy: "To tylko zły dzień, to tylko zły rok". Dziś myślę, że w partnerstwie, wzajemnym szacunku i obustronnej miłości nie mogą wydarzyć się rzeczy, które wymagają szczególnego wybaczenia. Każda osoba, której zaufałam, każda - przed którą otworzyłam swój świat, zaprowadziła mnie do Niego. Musiałam nauczyć się partnerstwa i wiedzieć, jak w istocie pragnę przeżyć to kruche życie.

Gdybym spotkała Go wcześniej, nie doceniłabym jego człowieczeństwa, wrażliwości i mądrości życiowej. Dlatego pewnie - czekałam tak długo. Szkoda, że nie jestem dla Niego czysta jak łza, nieskażona. Z drugiej jednak strony oddanie, zrozumienie i potęgę miłości drugiego człowieka najpiękniej można odczuć właśnie wtedy, kiedy musi ona dźwigać z tobą nie tylko to, co przed tobą, ale również to, co za tobą. Całą twoją pamięć. Poświęcił dla tej miłości wszystko. Wewnętrzny spokój, zdrowie, anonimowość i wolność, która w Jego przypadku akurat stanowi największą wartość. Na dziewięć miesięcy naszej ciąży zaniedbał pracę i przyjaźnie. Niewiele z tych przyjaźni przetrwało tę próbę czasu. Nigdy nie upomniał się u przyjaciół o wsparcie czy zrozumienie. Sam stanął do walki najpierw z niepewnością i lękiem utracenia nienarodzonego dziecka, a potem z zazdrością i głupotą ludzką, które okazały się zbyt potężnym wrogiem, by z Nim wygrać. Choć myślę, że w istotnym sensie wygrał, bo tak naprawdę nie walczył z nimi, ale walczył o mnie. O nas. Podniósł mnie, kiedy opadłam z sił wyczerpana bezsilnością. Podniósł i zaniósł na scenę. "To był twój pierwszy dom. Dom, który przez wiele lat cię chronił. Ukształtował twoją wrażliwość i wzmocnił twoją siłę - słyszałam. - Nie odrzucaj go, nie pozwolę ci". To On przywrócił harmonię w moim sercu.

Przez pierwsze miesiące, kiedy się poznawaliśmy, zamiast chodzić na romantyczne spacery, siedzieliśmy w domu, a On słuchał i przemywał mi rumiankiem "przesolone" oczy. Kiedy zasypiałam, poznawał moje dłonie i zapach. Kiedy się budziłam, tulił mnie do siebie tak, jakby nigdy wcześniej nikt tego nie robił. Jak ojciec, przyjaciel i kochanek zarazem. "Boże... ? myślałam. - Nie mam już siły się pomylić". W swoim szalonym życiu poznałam wielu fascynujących ludzi. Wielu wspaniałych mężczyzn. Ale czasem dotyka cię dłoń któregoś spośród nich, która ubiera twoje serce w rumieniec, a po całym umyśle rozlewa się przekonanie, że właśnie ta dłoń mogłaby przeprowadzić cię przez całe życie. Do końca. Aż do momentu, kiedy będzie musiała oddać cię Bogu. - Dzisiejszy świat jest bezlitosny, a ludzie w nim bezwzględni. Jedynym mądrym sposobem przeżycia w tym świecie jest zbudowanie w nim własnego; otaczając się wybranymi, wartościowymi ludźmi, zachowując godność, chroniąc tych, których kochamy, chroniąc własną wrażliwość. Trzeba starać się żyć tak, by zarażać uśmiechem i radością istnienia każdą napotkaną osobę. To jest świat, w którym chcę żyć i być dla Niego wszystkim, o czym marzył. Jego inspiracją i siłą. Jego kobietą. I Jego żoną. Chciałabym, by czuł się przy mnie wolny. Nie zniewolony troską, moimi oczekiwaniami i poczuciem odpowiedzialności


Gala 7 listopada 2005

Artykuł przysłała loveedyta

   Grateful
tekst alternatywny
   Love 2 Love
>>Więcej
   "My"
>>Więcej
   Facebook
Facebook

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl